• Wpisów: 89
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis: 8 lat temu, 02:21
  • Licznik odwiedzin: 10 433 / 3613 dni
 
okupski
 
W zeszłym roku nabyłem zewnętrzny dysk twardy preformatowany jako <a href="en.wikipedia.org/wiki/HFS_Plus">HFS+</a>. Chcąc wymieniać dane między różnymi systemami operacyjnymi, a będąc jednocześnie postępowym, co ważne, przeformatowałem go na NTFS, instalując macntfs-3g.blogspot.com/ na Maku. Przyznam, że z okazji tego, że dysk ma FireWire, dużo i często dokonuję operacji odczytu oraz zapisu (chodzi nawet o pliki, które uświadamiam sobie ja, a nie co dzieje się technicznie). No i regularnie się psuje. Tracę dostęp do części zasobów. Daje się to naprawić Windowsowym skanowaniem dysku i chyba jeszcze żadnych ważnych danych nie straciłem permanentnie, ale ten downtime! Ech. Sam się przesiadam na FAT32 na tym "transportowym" dysku prawdopodobnie aż do czasu jak Steve Jobs wyda i pobłogosławi pełen dostęp do NTFS w którejś z następnych wersji Mac OS X. A gdyby ktoś poszukiwał informacji na ten temat, to na chwilę obecną oddaję swój głos za niekorzystaniem z zapisu danych na NTFS na Maku.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków